Ekoturystyka na Warmii i degustacja lokalnych serów
Spis Treści
Ekoturystyka na Warmii z degustacją lokalnych serów – Odkryj Smaki Regionu
Marzysz o ucieczce od miejskiego zgiełku? Szukasz miejsca, gdzie natura spotyka się z autentycznym smakiem, a każdy kęs to opowieść o tradycji i pasji? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi „tak”, to ekoturystyka na Warmii z degustacją lokalnych serów jest dokładnie tym, czego potrzebujesz. Wyobraź sobie poranki, gdy budzi Cię śpiew ptaków, dni pełne pieszych wędrówek po malowniczych terenach i wieczory, kiedy na Twoim stole lądują świeże produkty prosto od lokalnych gospodarzy. Warmia i Mazury to prawdziwy raj dla poszukiwaczy kulinarnych przygód, zwłaszcza jeśli kochasz sery.
Gdzie szukać kulinarnych perełek na Warmii?
Kiedy wracasz z Warmii, najlepsze pamiątki to te zamknięte w słoiczkach, butelkach i szarym papierze. Oto miejsca, które musisz odwiedzić, jeśli chcesz zabrać ze sobą kawałek warmińskich smaków:
Kwaśne Jabłko
Od kilku lat to miejsce to prawdziwa instytucja. Możesz tu przyjechać, żeby wypocząć w klimatycznej agroturystyce z pysznym jedzeniem, albo wpaść tylko po kilka butelek cydru lub soku jabłkowego. Przy okazji poproś o degustację – Marcin i Ewa wytwarzają swój flagowy produkt w manufakturze, mając sto procent pewności, że nie ma w nim ani siarki, ani dodatku cukru, ani w ogóle żadnych substancji, których nie powinno w nim być. Możesz polegać na ich wiedzy i doświadczeniu, a także na opinii jury różnych międzynarodowych gremiów, które uznały kwaśnojabłkowy cydr za jeden z najlepszych niebrytyjskich cydrów na świecie.
Kozia Farma Złotna
To prawdziwa ekologiczna farma na styku Warmii i Żuław Wiślanych, certyfikowane gospodarstwo ekologiczne, które jest prawdziwą mekką dla fanów sera. Dbanie o zdrowie to tu bułka z masłem, a raczej z serem! Mleko kozie to prawdziwy superfood – zawiera mnóstwo witamin: D, E, B1, B2, B13 oraz kwas foliowy, fosfor, potas, selen i wapń. Co więcej, kozy to superbohaterowie w świecie zwierząt – jako jedyne zwierzęta hodowlane skutecznie filtrują metale ciężkie.
Możesz tu przyjechać na edukacyjną pogadankę, degustację i głaskanie kóz. Od 2016 roku na farmie działa też klimatyczna agroturystyka, więc wizyta w Koziej Farmie może się przeciągnąć nawet do dwóch tygodni. Warto się wybrać w okresie wykotów, kiedy rodzą się małe koźlęta, a gospodarze pozwalają dzieciom na odrobinę przytulania. Koniecznie skus się na degustację. Na tarasie lub w sklepiku możesz spróbować kilku rodzajów koziego sera i dowiedzieć się, jak i z czym je jeść.
Kozia Farma Złotna to jeden z najbardziej cenionych producentów serów kozich na pograniczu Warmii i Mazur. Tradycja łączy się tu z nowoczesnością, a produkcja serów opiera się na najwyższej jakości mleku kozim oraz sprawdzonych recepturach. Wśród bogatej oferty znajdziesz produkty wyróżnione prestiżowym znakiem Dziedzictwo Kulinarne Warmia Mazury.
Owczarnia Lefevre
Francuska nazwa tego miejsca pochodzi od nazwiska właścicieli – Magdy i Stéphane’a Lefevre, którzy przyjechali do Kiersztanowa prosto z Paryża. Ich Owczarnia i produkty zostały szybko docenione przez znawców serów. W Owczarni Lefevre możesz się zatrzymać w małym domku z widokiem na imponujący warzywnik. Gospodarze gotują francuskie dania, więc nastaw się na niebo w gębie.
Zjesz tu sery świeże twarożki, sery typu Valencay, Roquefort, Saint Marcellin oraz Charolais – wszystkie w stu procentach z mleka owczego, od owiec hasających po warmińskich łąkach. Pamiętaj, że ser jest produktem sezonowym – owce dają mleko wiosną i latem, co oznacza, że sery świeże zjesz tu od maja do września, a sery długodojrzewające – do wyczerpania zapasów.
Siedlisko Pasieka
Jak rozpoznać dobry miód? Marta i Tomek tłumaczą, że najpewniejsza metoda to kupienie miodu u sprawdzonego pszczelarza. Ich miody możesz kupić na ekotargu w Jezioranach bądź w Pasiece. Warto się tam zatrzymać na dłużej, bo oprócz pszczelarstwa gospodarze zajmują się prowadzeniem agroturystyki i warsztatami pszczelarskimi.
Kwaśne Drzewo Sauerbaum
Robią tu najpiękniejsze sery w tej części galaktyki. Możesz mieć wrażenie, że wszystko – kozie i owcze sery, jogurty, mydła i kosmetyki ekologiczne z owczym mlekiem – to małe dzieła sztuki. Gospodarstwo Oleny i Kamila to miejsce, gdzie pasja i jakość idą w parze.
Ekotarg w Jezioranach
Sława warmińskich serowarów i piekarzy coraz częściej dociera do świadomych turystów. Chętni, żeby zabrać coś ze sobą do domu, wpadają czasem do gospodarstw na zakupy. Jednak pamiętaj, że „wpadanie” znienacka może być dla gospodarzy uciążliwe. Dlatego „jeziorański fyrtel”, czyli zjednoczone wokół Jezioran gospodarstwa rolne i drobne manufaktury, postanowił zaoferować turystom kupno produktów na rynku w Jezioranach.
Możesz tam porozmawiać z lokalnymi wytwórcami sera, miodów, chlebów na zakwasie, a także ręcznie tworzonych produktów do domu. Na targu w Jezioranach możesz też spotkać Ewę Pe, blogerkę i mistrzynię roślinnej kuchni.
Manufaktura Thorstena
Thorsten Buth, rodowity Fryzyjczyk, nauczył się w Alpach, jak robić sery. Poznał dwustuletnie szwajcarskie przepisy, a potem przyjechał na Warmię i już tu został. Podczas letnich jarmarków w Jonkowie możesz kupić wytwarzane w manufakturze sery, jogurty, masło i twarogi, a także chleb razowy na zakwasie.
Kalinówka
Dzięki Kalinówce my też mamy swoją serrano i prosciutto: smakołyki według starej receptury odtworzonej przez tatę właścicielki Kalinówki. Jak sama mówi: – Szynka Dylewska powstaje w rocznym procesie dojrzewania. Najpierw leży w solance i mieszance ziół, po czym schnie, a na koniec jest przewędzana zimnym dymem.
Później już tylko dojrzewa, dojrzewa, dojrzewa… Ale warto tu dotrzeć nie tylko po samą szynkę. Możesz kupić trzy rodzaje pasztetów mięsnych, ale i wegańskie, śledzie, sławne wędzone pstrągi oraz własnoręcznie robione kimchi. Jeśli zdecydujesz się zostać na dłużej, w Kalinówce możesz wynająć dom wakacyjny i nadal jeść, bo właścicielka całkowicie wypełnia lodówkę na powitanie.
Chyba jako jedyna na świecie przyrządza wątróbki i serduszka z pstrąga, i właśnie je znajdziesz w tej lodówce.
Minibiotarg w Starej Szkole na Wzgórzach Dylewskich
Pomysł był prosty: zorganizować takie targi jedzenia, żeby goście okolicznych pensjonatów mogli zabrać smakołyki do domów od razu po opuszczeniu pokoi o jedenastej rano. Tak też pod koniec lata w 2018 roku odbył się pierwszy biotarg w Starej Szkole na Wzgórzach Dylewskich. Pensjonat jest znany z obłędnego jedzenia, a na targu zaopatrzysz się w wędliny, ryby, chleby na zakwasie i wszystko to, czym masz ochotę się żywić po takich wakacjach.
A co z Mazurami? Tam też znajdziesz perełki!
Charakter Mazur jest nieco inny niż Warmii – mniej tu gospodarstw rolnych, za to więcej turystyki spożywczej powiązanej ze Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich. Ale i tu znajdziesz miejsca godne uwagi:
Lawendowe Góry Lubiańskie
Nieopodal Ostródy znajduje się ekologiczne gospodarstwo z kozimi serami, warzywami korzeniowymi i pomidorami z certyfikatem. Najciekawsza jest pasieka z nietuzinkowymi smakami miodów. Ponieważ na terenie gospodarstwa jest pole lawendy i tymianku, do domu możesz zabrać miód lawendowy, tymiankowy, a ponadto jaworowo-jabłoniowy, nawłociowy i spadziowy liściasty. Warto też kupić u gospodarzy bukieciki lawendy i tymianku.
Gospodarstwo Rybackie Szwaderki
Po pierwsze, możesz w Szwaderkach samodzielnie złowić rybę. Po drugie, możesz zjeść rybę smażoną, prosto z położonego trzysta metrów dalej łowiska. Po trzecie, to znakomita okazja, żeby zaopatrzyć się w rybę w zalewie. Wiadomo, że Mazury rybami i octem stoją – w nim właśnie przechowywano je kiedyś na tych terenach.
Jednak poza rybnymi słoikami (z pstrągiem, ze szczupakiem, z okoniem, jesiotrem, karpiem, leszczem, płocią, sieją, sielawą i sandaczem) nie wolno zapominać o rybach wędzonych. Są pyszne! Szwaderki są przykładem rodzinnego gospodarstwa, gdzie temat ryb i karmienia ludzi traktuje się poważnie i uczciwie, bez konserwantów, ulepszaczy i sztucznych dodatków.
Sękacz z Orzechowa
Orzechowo leży na Mazurach Garbatych i powinien poznać to miejsce każdy, kto chciałby spróbować smaku prawdziwego sękacza. Ciasto zawiera wyłącznie prawdziwe jaja z gospodarstwa, masło bez dodatków i dobrą mąkę. Ale to nie koniec! Piecze się go na prawdziwym ogniu, obracając coś w rodzaju rożna nad paleniskiem.
Sękaczowe specjalistki z Orzechowa działają w duecie – jedna obraca, druga polewa. I tak przez półtorej godziny. Finał jest mocny: dwu- lub czterokilogramowe ciasto do odebrania po tygodniu od zamówienia.
Męski bochen i Marchewka: rewolucja
Pod Ełkiem piecze się chleb na zakwasie i uczy, jak jeść zdrowo. Wszystko w duecie partnerskim. Od chleba jest Wiktor, a od pysznej marmolady z buraka cukrowego i warsztatów ze zdrowego odżywiania – Gosia. W ramach wakacyjnego dokształcania możesz w ich gospodarstwie we wsi Mącze wziąć udział w warsztatach z pieczenia chleba i pilnie studiować wypiek bochnów na zakwasie i z ekologicznych mąk, w piecu opalanym drewnem.
Jakubowo 5
W Jakubowie, między Mikołajkami a Mrągowem, od dwudziestu lat działa certyfikowane gospodarstwo ekologiczne, a od jakiegoś czasu również agroturystyka. Niezależnie od tego, czy masz ochotę pobyć tu dłużej (a warto), zawsze możesz zamówić kolację podawaną w jadalnio-galerii u gospodarzy, którzy naprawdę dobrze gotują. Albo zrobić zakupy do domu. Z Jakubowa 5 wyjedziesz z dobrą gęsią, kaczką i ekologicznymi ziemniakami.
Jeśli poczujesz chęć na gęsinę i kaczkę poza sezonem, jest szansa na dobrej jakości mrożone mięso.
Targi w sobotę w sadzie
Z inicjatywą cyklicznych targów w sadzie wyszła Przechowalnia Marzeń w Mikołajkach, czyli Karolina i Marek. Pierwsza edycja tak spodobała się wystawcom i gościom, że organizatorzy poszli za ciosem. W 2018 roku targi W Sobotę w Sadzie organizowały już cztery mazurskie sady: Kolonia Mazurska Mierki, Agrozagadka, Karwik 122 i główni pomysłodawcy, czyli Przechowalnia Marzeń.
Każda edycja była okazją do tego, aby goście zapoznali się z produktami wytwarzanymi w lokalnych agroturystykach i manufakturach, i samymi gospodarzami. Dla wystawców każde takie wydarzenie to szansa na wymianę doświadczeń i spotkanie.
Miejsca Sero-Lubne – Inspiracje z Całej Polski
To nie jest przypadek, że słowo „ser” znajduje się w „sercu”. Nasze bije szczególnie ochoczo, gdy nos zwęszy bliskie spotkanie z serem rzemieślniczym. Świetnej jakości, zrobionym z mleka od zadbanych zwierząt, przez ludzi, którzy uwielbiają robić to, co potem można zjeść z wypiekami na twarzy. I jeszcze ten smak! W supermarkecie tego nie dostaniesz.
Nie byłoby serów, gdyby nie owce, kozy i krowy. W miejscach, o których tu przeczytasz, żyje im się dobrze, odwdzięczają się nie tylko opieką i pożywieniem, ale też dużą dawką troski i przytuleń. Wielu z opisanych tu Gospodarzy pokochało serowarstwo i w dużej mierze (lub nawet zupełnie) samodzielnie nauczyło się, jak to się robi. Serdecznie zapraszamy do lektury, a potem na degustacje.
Słówko o tym, jak powstaje ser
Przed nami jeszcze wiele do przejedzenia, bo podobno na świecie istnieje około czterech tysięcy gatunków sera. Choć każdy produkuje się w trochę inny sposób, podstawowa technika jest taka sama. I o niej właśnie Ci opowiemy. Danuta i Julita z Siedliska Zacisze pokazały nam, jak robi się miękki ser kozi. Z samego rana wydoiliśmy kozę o imieniu Alpejka i zanieśliśmy mleko do domu.
Po śniadaniu i szklance jeszcze ciepłego mleka zabraliśmy się za robienie sera. W dużym skrócie wygląda to tak: mleko podgrzewamy, dodajemy bakterie, mieszamy. Dodajemy podpuszczkę, znowu mieszamy. Odstawiamy na dwanaście do osiemnastu godzin. Nie ma lekko, trzeba ćwiczyć cierpliwość. Podczas gdy my karmimy owce i głaszczemy kozy, w garnku powstaje skrzep – zaczątek sera.
Delikatnie tniemy go nożem, a potem łyżką cedzakową przekładamy do foremek. Zostawiamy na dwa dni do odsączenia. Mówiliśmy, że nie ma lekko! Po tym czasie można go posolić, a później dodać przyprawy. Po dwóch dniach ser jest gotowy do jedzenia. Czy warto było czekać? Po stokroć tak.
Siedlisko Zacisze – Agroturystyka w Gowinie
Na początek miejsce prowadzone przez dwie kobiety, które żadnej pracy się nie boją. Danuta i Julita zaczynają dzień od karmienia zwierząt, dojenia kóz, robienia sera i przygotowywania śniadania. W kwestii jedzenia to miejsce jest w dużym stopniu samowystarczalne.
Z samego mleka koziego powstają tu nie tylko sery, ale też jogurty, kefiry, drożdżówki, gofry i naleśniki. To dobra wiadomość dla Twojego brzucha – mleko kozie jest super lekkostrawne. Ludzki organizm trawi mleko krowie w dwie do czterech godzin, a kozie nawet w dwadzieścia minut!
Tutejsze stadko liczy sobie czternaście członków i ma do dyspozycji pół hektara wybiegu i trzy hektary lasu na spacery. Damy Ci tipa: lubią koperek. Znajdziesz tu kozie sery: krótko dojrzewające podpuszczkowe, delikatne śmietankowe twarożki, sery solankowe. Oprócz serów pojawiają się też jogurty i kefiry.
Pałac Mojęcice
To rodzinny projekt Gosi, Andrzeja i Eweliny. Najpierw zajęli się renowacją czterystuletniego pałacu, potem uprawą warzyw i owoców oraz hodowlą krów. A jak są krowy i świeże mleko, to żal nie robić sera! Zresztą szef kuchni – Marek – to prawdziwy spec od serów.
W pałacu działa restauracja, w której bazuje się nie tylko na serach, ale też na innych produktach wytwarzanych na miejscu, takich jak przetwory, chleby, oleje, masło i śmietana.
W menu szukaj pozycji: selekcja serów mojęcickich. Śniadania są w cenie noclegu i bez kanapeczki z takim mojęcickim serem to nawet się nie wygłupiaj, że skończyłeś.
Siedlisko Kaszubskie Klimaty
To agroturystyka, w której – jeśli tylko będziesz mieć ochotę – możesz i wypocząć, i nauczyć się czegoś nowego, podpatrując codzienne prace Gospodarzy. Chcesz spróbować wydoić kozę? Bardzo proszę.
Zobaczyć, jak z tego mleka powstaje ser? Wystarczy przejść do kuchni. Degustacja odbywa się rano przy śniadaniu, na którym pojawiają się też jajka od własnych kur, świeży chleb i oczywiście mleko.
Po takim starcie dnia można przejść do eksplorowania lokalnych jezior i lasów. Albo zrobić z Gospodarzami świece sojowe, upiec chleb, pogłaskać zwierzaki, nauczyć się robić przetwory. A jak będziesz mieć ochotę na coś kompletnie nowego, zapytaj Bożenkę o serwatkowe spa.
Królują tu sery kozie z mleka od własnych kóz: sery podpuszczkowe z różnymi dodatkami, takimi jak czarnuszka czy kozieradka, oraz serek topiony z kurkumą. Specjalnością Siedliska jest twarożek serwowany w formie małych kuleczek z kaparami.
Dwór Sanna i Winnica
Reprezentantem wschodu jest w tym zestawieniu Dwór Sanna i Winnica. Jeśli szukałeś powodu, żeby odwiedzić Roztocze, to już go masz! Tutaj panuje pełen rozmach w kwestii serów i w kwestii jedzenia w ogóle.
Obok pałacu mieszkają krowy, owce i kozy, a to oznacza naprawdę duży wybór serów. Poza nimi zjesz tu też świeże masło i jogurty, produkty z dworskiej wędzarni, świeże pstrągi z własnego stawu, warzywa i owoce prosto z ogrodu oraz robione na miejscu konfitury.
Popijesz winem Solaris albo Seyval Blanc. Prawdziwy raj dla foodies! Sery dojrzewające, typu gouda, cheddar, a także ser dojrzewający z pleśnią, świeży w popiele, ser kwasowo-podpuszczkowy w ziołach oraz twaróg.
Agroturystyka Chrosióka i Chata Chrosióka
To coś miłego i ciepłego jak domowe kapcie. Dwa sąsiadujące ze sobą miejsca, prowadzone przez Asię zwaną Chrosią i Wojtka. W egzotycznie brzmiących Zełwągach, na Mazurach, prowadzą agroturystykę z pokojami. Zaczęli od robienia serów podpuszczkowych i weszli w to jak w masło.
Sery, chleb na zakwasie, ocet jabłkowy i piwo mają ogarnięte na 5+. Zjecie tu sery typu korycińskiego (podpuszczkowe krótko dojrzewające) z kozieradką, czarnuszką, z suszonymi pomidorami lub bez dodatków – dostępne cały rok. Wiosną, przy odrobinie szczęścia, spróbujesz też goudy lub cheddara.
Makówka
Czas na Mazowsze. Mamy tutaj mały domek stojący nieopodal gospodarstwa Ani i Andrzeja. Jeśli marzysz o weekendzie spędzonym z partnerem czy przyjaciółką gdzieś z dala od tłumów i hałasu, dobre jedzenie, widok na las, łąki i – okazjonalnie – kozy, to przybywaj.
Makówka ma duży potencjał na odpoczynek offline – oko samo odrywa się od telefonu i przenosi na kozy, a rano zamiast gapić się w ekran wypatruje się łosia.
Kwestia wyżywienia wygląda tak: od wiosny do jesieni możesz korzystać z warzywnika i zielnika oraz kupić od Ani i Andrzeja wytwarzane przez nich sery, mleko, jogurt i jajka od ich kur. Najzdrowsze z możliwych, czyli kozie sery. Konkretnie możesz tu spróbować sera zagrodowego w typie fety, kozich oscypków, twarożku, kulek w oleju z pestek winogron oraz serów z dodatkami (kozieradką, żurawiną, czosnkiem, chilli czy z suszonymi pomidorami).
Ranczo Frontiera – Mazurski Laureat Smaku
Ranczo Frontiera to urocze, utrzymane w starym stylu gospodarstwo produkujące sery z mleka krów jersey. Znajdziesz tu wyrafinowane smaki, czar harmonii z naturą, szczęśliwe zwierzęta i przemiłych gospodarzy. Bogaty wybór serów, opowieści właścicieli, możliwość degustacji, obejrzenia serowni i rancza sprawią, że będzie to niezapomniany dzień.
Ranczo to niewielkie gospodarstwo ekologiczne położone w najpiękniejszym regionie Mazur, nieopodal Mrągowa. Jest to jedno z najwyżej i najbarwniej położonych siedlisk w okolicy, wpisujące się wyraziście w przepiękne, pełne przestrzeni krajobrazy.
Na zielonych wzgórzach Frontiery pasą się krowy i konie. Jest też drób: zielononóżki kuropatwiane, kaczki staropolskie i gęsi garbonose. Wszystkie te ptaki są przedstawicielami starych, polskich, zagrożonych wyginięciem ras. Całe to, niezbyt zresztą liczne, ptasie towarzystwo spaceruje dostojnie po sadzie i łąkach, piejąc, gdacząc, kwacząc i gęgając, oznajmiając głośno każdego przybysza i dopełniając kolorowego, sielankowego obrazu mazurskiego rancza.
W ofercie Rancza Frontiera znajdziesz degustację i zakup serów, poznanie zwierząt, możliwość uczestnictwa w życiu farmy, obejrzenie serowni oraz zwiedzanie gospodarstwa. To nie wszystko – Ranczo Frontiera zostało laureatem prestiżowego konkursu Food Trekking Awards 2017. Niewielkie gospodarstwo ekologiczne z Warpun zajęło pierwsze miejsce w kategorii „Best Farm or Farmers’ Market Experience” Światowego Stowarzyszenia Turystyki Kulinarnej – World Food Travel Association.
Ranczo Frontiera to gospodarstwo ekologiczne założone w 1996 roku. W oddaleniu od zabudowań, poza granicą cywilizacji, Sylwia, Rusłan i ich córeczka Ania hodują konie i krowy rasy jersey. Wyrabiają jedyne w swoim rodzaju sery dżersejowe z mleka niepasteryzowanego, które podbijają serca smakoszy w całym kraju i nie tylko.
Wyrusz w podróż po Warmii i Mazurach, odkrywając jej kulinarną duszę. Każde z tych miejsc to nie tylko okazja do spróbowania wyjątkowych smaków, ale też szansa na spotkanie z ludźmi, którzy z pasją tworzą produkty najwyższej jakości. Poznaj prawdziwe życie na wsi, posmakuj tradycji i daj się oczarować gościnności Warmii i Mazur. Twoja podróż po lokalnych serach i ekojedzeniu czeka!
